Zamiennik roślinny i “bezmięsny”wybiera coraz więcej ludzi. Wzrasta nasz poziom empatii, troska o klimat i środowisko oraz o swoje własne zdrowie. Dlatego rynek zamienników prawdziwego mięsa cały czas idzie w górę. W Wielkiej Brytanii w 2017 roku 50% konsumentów wybrało roślinny zamiennik mięsa.  Liczba ta wzrosła do 65% w roku 2019! Wystarczyło 5 lat, żeby sprzedaż substytutów mięsa wzrosła praktycznie o połowę. Te liczby robią wrażenie.

Zamiennik “bezmięsny” wybiera 42% kobiet i 36% mężczyzn, tak wynika z danych Mintela. Według ich badań, liczba osób, które zmniejszyły lub ograniczyły ilość mięsa w diecie wzrosła z 28% (2017r.) do 39% (2019r.). Zaobserwowano, że to kobiety częściej rezygnują z mięsa.Analitycy Mintela spodziewają się, że w 2024 roku wartość rynku sięgnie nawet 1,1 miliarda funtów.

Nowa Dieta zyskuje popularność

Ograniczenie mięsa i/lub przestawienie się na zamiennik nazywamy dietą fleksitariańską. Taka dieta wzrosła w roku 2019  do 45% pośród osób do 45 roku życia. W tej diecie nie chodzi o całkowite wyeliminowanie produktów pochodzenia zwierzęcego, a jego ograniczenie. Jednak fundamentem diety Brytyjczyków wciąż jest mięso, więcej ludzi zaczyna dostrzegać, że ograniczanie mięsa może prowadzić do poprawy kondycji, spadku masy ciała oraz do wyeliminowania chorób.

Zdrowie jest w modzie

Niejedzenie mięsa jest w modzie- rynek nie kłamie. Prawie jedna czwarta (ok. 24%) wszystkich nowych na brytyjskim rynku produktów została oznaczona jako wegańska/ wegetariańska lub jako zamiennik mięsa. Jednak ludzie, którzy deklarują się jako weganie wciąż stanowią bardzo małą liczbę populacji (1% w Wielkiej Brytanii).

Cudowna dieta

Badania pokazują, że popularność diety zwanej fleksitarianizmem spowodowała wzrost popularności roślinnych i bezmięsnych zamienników, a ludzie zaczynają dostrzegać, że taka dieta jest dużo zdrowsza. To powoduje ogromny wzrost opcji dla tych ludzi. Zamiennik wegański można znaleźć już w każdej sieciówce, a nawet mniejszym sklepie.

Konkurencja

Jednak, żeby przy takim wzroście utrzymać się na rynku, nie wystarczy już być tylko “bezmięsnym”. Skoro ludzie widzą poprawę w zdrowiu, trzeba będzie tą poprawę utrzymywać. NIe zawsze wszystko co wegańskie jest zdrowe. Połowa produktów na rynku to zamiennik bez żadnej wartości odżywczej. Na to producenci już nie będą mogli sobie pozwolić przy wzrastającej konkurencji.